|
|
Łap okazje!
RADIO Z CD I BUDZIKIEM. IDEALNY DŹWIĘK I WYGLĄD (numer 378601886)
EUROHAND24ul. Kupiecka 70B lok. 165-058 Zielona GóraE-mail: eurohand24@wp.plTelefony792 43 71 43792 43 72 43Kontakt telefoniczny w godzinachpn-pt 8:30 do 16:30sobota 9:30 do 14:00
Przedpłata: 12,50 plnPobranie: 17,50 plnKupując inne przedmioty na naszych aukcjach za wysyłke płacisz tylko raz
Odbiór osobistytylko po uprzednim ustaleniu telefonicznym Zobacz mapkę
BRE BANK ( mBank )31 1140 2004 0000 3102 4777 2482
Witamy !
Gratulujemy trafnego wyboru i serdecznie witamy na naszej aukcji, której przedmiotem jest Radiobudzik CD- piękny i głośny
Idealny zarówno do sypialni oraz kuchni, jak i na działkę czy letnie wypady ( możliwość zasilania bateriami - tylko 2 paluszki AA )
NIEPOWTARZALNY RADIOBUDZIK Z CIEKŁOKRYSTALICZNYM CZERWONYM WYŚWIETLACZEM, CD ORAZ RADIEMODTWARACZ CD Z Z FUNKCJĄ WKŁADANIA PŁYT OD GÓRY I MOŻLIWOŚCIĄ ZAPROGRAMOWANIA 20 TYTUŁÓWRADIO STEREO - ODBIERA FALE ŚREDNIE I ULTRAKRÓTKIECYFROWE USTAWIANIE STACJIFUNKCJA BUDZENIA SYGNAŁ...Tylko dla NURKÓW !!! Weekend w bazie Crazy Shark (numer 379780777)
#user_field a
Tym razem proponujemy:
Tylko dla nurków - Weekend w bazie Crazy Shark
Wymieniona w aukcji cena 100 zł obejmuje 2 noclegi w gospodarstwie agroturystycznym (pt/sob, sob/nd) oraz opłatę za korzystanie z bazy (sob, nd). Oferta ta jest skierowana wyłącznie do nurków i ich rodzin lub osób towarzyszących, ponieważ baza Crazy Shark nad Jeziorem Białym k. Gostynina przystosowana jest do potrzeb nurków.
Opis bazy
- Baza Crazy Shark jest położona w samym środku Polski. Jast to najbliższe nurkowisko w stosunku do Warszawy (zaledwie 120 km). To centralne położenie powoduje, że są tu bardzo dogodne dojazdy również z innych miast Polski.
- W bazie stale przebywają instruktorzy posiadający bardzo wysokie kwalifikacje zawodowe i duże doświadczenie nurkowe.- Posiadamy dobry, bardzo zadbany i stale serwisowany sprzęt nurkowy.
- Trzy sprężarki o łącznej wydajności 70...
Mocna strona dobrego humoru!
*Praca nie hanbi*
Do dyrektora banku przychodzi sprzataczka: - Pani dyrektor, prosze mi dac klucze od sejfu. - Pani chyba oszalala!!! Do nich ma dostep tylko ja i moj glowny ksiegowy. - Wcale nie! Ale juz nie mam czasu na bawienie sie wytrychami by otworzyc ten sejf, w ktorym robie porzadek w ciagu minuty.
On i ona siedza (blisko siebie) na kanapce. Dzwoni telefon. Ona odbiera. - Kto dzwonil? - Moj maz. - O! Co mowil? - Ze spozni sie do domu, bo gra z toba w brydza...
Klient wola kelnera i mowi: - Panie w mojej zupie plywa mucha - Przeciez calej nie wypije
W osiemnaste (no moze szesnaste) urodziny dziadek postanowil zabrac wnuczka do burdeliku. Po wszystkim spotykaja sie i dziadek pyta: - No i jak wnuczek, bylo? - Dziadek, swietnie siedem razy, a ty? :) - A ja raz. :( Ale poniewaz obydwu sie spodobalo, po tygodniu wybrali sie jeszcze raz. I jak poprzednio po wszystkim sie spotkali. - I jak wnuczek bylo? - Pyta dziadek. - Swietnie, cale trzy razy. - Odpowiedzial wnuczek. - A ty? :) - A ja raz. :( I tak dalej i tak dalej i w koncu po miesiacu, spotykaja sie jak zwykle po: - A jak dzis? - Pyta dziadek. - Wiesz, - odpowiada wnuczek - Nie dalem rady... :( A ty? - A ja raz. :) - odpowiedzial dziadek
Wchodzi Polak do sklepu w Londynie. - Poprosze pilke. Sprzedawca wzrusza ramionami i kreci glowa. - PIL-KE. (sprzedawca j.w.) Polak (po chwili zastanowienia): - BO-NIEK (j.w.) - ... PLA-TI-NI (j.w.) - ... GAS-KA Sprzedawca: - Oh, yes! A football! Polak: - Tak! DO-ME-TA-LU.
O morzu, panterze i mieliznie : moze pan tera mnie liznie
- Dostaniesz jak bedziesz grzeczny - mowi chirurg przed operacja. - Do kogo pan mowi doktorze? - pyta pacjent. - Do tego kota co siedzi przed krzeslem.
Gdzies w Polsce odbywa sie zebranie partyjne organow, przewodniczy tow. Mozg. Wstaje towarzyszka Watroba i powiada, ze ona juz tak dluzej nie moze wytrzymac, ze ta ilosc alkoholu ja calkiem wykonczy: "Towarzyszki Nerki to maja lepiej, jedna moze druga zastapic, prawda towarzyszki Nerki?". "Tak, prawda, ciezko nam tez jest, ale jakos razem jeszcze ciagniemy". Tow. Mozg pyta kto ma jeszcze jakies wnioski. Tow. Zoladek wstaje, przylacza sie do glosu tow. Watroby i stwierdza, ze cos z tym trzeba zrobic: "I do tego to straszne zarcie, wprost nie do wytrzymania, a ja tez jestem jeden". Czy sa jeszcze jakies wnioski w tej sprawie? Z tylu sali odzywa sie cienki glosik: "Tak, ja z takim trybem zycia juz tez dluzej nie pociagne". Tow. Mozg powiada: "Nie widze wnioskodawcy, prosze wstac jak sie chce zabrac glos". Cienki glosik: "Gdybym mogl wstac, to bym nie zabieral glosu".
Przychodzi maly (8 lat) Jas do szkoly ma cala opuchnieta i czerwona twarz, pani sie pyta: - Co sie stalo Jasiu - Ooossss - No co sie stalo.... - Ooooosssssaaaaa - Co osa ?? Ugryzla cie ?? - Nie tato lopata zabil !
Mlody ksiadz ma wlasnie wyglosic swoje pierwsze kazanie. Zzera go trema, wiec pyta sie starego wygi, co ma robi. - Chlapnij sobie synu koniaczku, to ci przejdzie - Ale ja jeszcze nigdy nie pilem alkoholu - Nie boj sie, to ci pomoze. Chlapnal sobie i dziarsko idzie na ambone. Po skonczonej mowie pyta sie pryncypala: - No i jak poszlo ? - Swietnie, tylko pamietaj - kazanie zaczyna sie od Niech Bedzie Pochwalony a nie Miedzynarodowki, Jezusa nie oskalpowali Indianie tylko ukrzyzowali Zydzi, Agnieszka byla swieta a nie siermiezna, a na koniec nie zjezdza sie po poreczy..
Opisy w najlepszym stylu!
HWDP-Hugo wypił dóżo piwa
świat jutra bez futra!
To napój magiczny...? Nie to kalafiorowa!
wchodzi facet do windy\\a tam wąż goli pięty
Miłość jest męką, brak miłości śmiercią!!! Buziaczki dla mojego kotka!
Don
Czekam i czekam - całe moje życie, to czekanie.
Odkryj we mnei swoją wenus,zobacz serce które drży....
Śmierć jest jedyną w życiu przygoda, któtrej nie moszna przeżyć...
Po tygodniu chorowania mam już kataru po dziurki w nosie
Game Over!
Alganon Alganon (projekt znany wcześniej pod nazwą Crusade)jest utrzymaną w klimatach fantasy grą MMO (Massively Multiplayer Online Game) RPG. Świat programu rozdarty jest konfliktem między dwiema potężnymi organizacjami - oddanym porządkowi i dyscyplinie Aserothem, a dążącym do chaosu Kujixem. Po ziemi wciąż stąpają bogowie, gromadząc swoich wyznawców i organizując potężne krucjaty przeciwko swoim adwersarzom.Doofus Wskutek nieuwagi, mały piesek imieniem Doofus zabłądził w ogromnym lesie. Gracz, który wcieli się w rolę jego pana, musi przeprowadzić zwierzaka przez trzy rozległe krainy do domu. Zadanie nie jest łatwe, głównie z racji tego, że na drodze czyha wiele nieprzyjemnych stworków, mogących w każdej chwili zagrozić zarówno chłopcu, jak i jego pieskowi.
Potęga czyli klucz do wiedzy!
Parki narodowe na świecie (wybór)
Parki narodowe na świecie (wybór) Parki narodowe na świecie (wybór) Kontynent / Państwo Nazwa parku narodowego Data utwo- rzenia Powierzchnia w ha Położenie, świat roślinny, świat zwierzęcy EUROPA Białoruś Park Narodowy Puszcza Białowieska 1939 87 500 Łączy się z Puszczą Białowieską w Polsce; nizinna równina o średniej wysokości 180 m. Świat roślinny i zwierzęcy jak w Białowieskim Parku Narodowym w Polsce. Chorwacja Park Narodowy Jezior Plitwickich 1949 19 200 Teren między wapiennymi masywami Piješevica i Kapela; jaskinie wapienne i inne formy krasowe, utwory trawertynowe, jeziora i wodospady. Głównie mieszany las bukowo-jodłowy. Niedźwiedź brunatny, wydra, żbik, kuny. Dania (Grenlan- dia) Park Narodowy Grenlandii 1974 70 000 000 Arktyczne tereny północno-wschodniej Grenlandii, lodowce; największy park narodowy na świecie. Tundra z roślinnością krzewinkową. Liczne ptaki. Finlandia Park Narodowy Pallas- Ounastunturin 1938 50 000 Górzysto-wyżynny...Polska. Gospodarka. Turystyka
Polska. Gospodarka. TurystykaWe wczesnym średniowieczu wędrówki zagr. Polaków miały w większości charakter rel. (pielgrzymki do miejsc świętych), odbywały się też podróże w celach dyplomatycznych, handl., a później nauk. (zwł. po odnowieniu Akad. Krak.). W XVI w. nastąpiło zacieśnienie bezpośrednich kontaktów Polski z krajami Europy w dziedzinie nauki, kultury i gospodarki; został zapoczątkowany typ podróży w celach poznawczych (zwł. w środowisku nauk.); ruch ten nasilił się pod koniec XVIII w. Propagatorami tego rodzaju turystyki byli S. Staszic, J. Ursyn Niemcewicz i W. Pol. Na pocz. XIX w. zaczęła rozwijać się turystyka kwalifikowana (zwł. górska), a pod koniec XIX w. i na pocz. XX w. rozwijały się w Polsce uzdrowiska, kąpieliska mor., górskie miejscowości turyst. (zwł. Zakopane); ważnym ośr. turyst. ze względu na walory hist. i kulturowe stał się Kraków. Charakterystyczny dla tego okresu był ruch wycieczkowy o podłożu patriotycznym (pątnictwo narodowe”); gł. organiza...
Encyklopedia!
KIELCE Kielce, pałac biskupi
miasto wojewódzkie w G. Świętokrzyskich, nad Bobrzą, w obniżeniu miedzy pasmami Masłowskim i Dymińskim; stol. woj. świętokrzyskiego; 211,8 tys. mieszk. (2002); znane od 1084, prawa miejskie 1364; do 1789 własność biskupów krakowskich; w XVI i XVIII w. w okolicach rozwój hutnictwa żelaza i górnictwa; teren działalności St. Staszica (zał. m.in. 1816 Szkołę Akademiczno-Górniczą i Dyrekcję Główną Górniczą), P. Ściegiennego (1844); w Królestwie Polskim miasto gubernialne. Z Kielcami i okolicami związane były życie i działalność Bolesława Prusa, Stefana Żeromskiego, który miasto to sportretował m.in. w Syzyfowych pracach, wystawiając mu niezbyt przychylne świadectwo, Henryka Sienkiewicza (Oblęgorek); silne tradycje powstańcze 1863 i socjalistyczne; podczas okupacji niem. 7 obozów pracy przymusowej, getto (łącznie ok 40 tys. ofiar), obóz jeńców sowieckich, ośr. konspiracji związany z silnym ruchem partyzanckim na kielecczyźnie (m.in. Hubalczycy); duży ośr. przem. mat....PLUSKWIAKI Pluskwa
występujący od permu nadrząd owadów uskrzydlonych, kilkadziesiąt tys. gat.; obejmuje 2 rzędy: p. równoskrzydłe (Homoptera) i p. różnoskrzydłe (Heteroptera) P. RÓWNOSKRZYDŁE - ok. 40 tys gat.; narząd gębowy typu kłująco-ssącego służy do pobierania płynnego pokarmu roślinnego (samce czerwców i niektóre gat. mszyc nie pobierają pokarmu); posiadają z reguły 2 pary błoniastych skrzydeł (u niektórych gat. skrzydła przedniej pary tworzą zgrubiałe pokrywy); u samic występuje rodzaj pokładełka (często silnie zredukowanego); w rejonie odbytu i narządów płciowych zlokalizowane są często liczne gruczoły skórne, wydzielające substancję woskową, która niekiedy pokrywa całe ciało; rozwój zazwyczaj z przeobrażeniem niezupełnym, u niektórych p. równoskrzydłych zachodzi partenogeneza; żyją gł. w subtropikach i tropikach; zalicza się do nich m.in. piewiki, czerwce, mączliki, koliszki; wiele gat. pasożytniczych (np. mszyce); P. RÓŻNOSKRZYDŁE - ok. 25 tys. gat.; aparat gębowy typu kłująco-ssąc...
Literackie kfi pro kfo!
rozmowność naszych przodków wielbię.
Po łowach szli do stołu, nie tylko by jadać,
Ale aby nawzajem mogli się wygadać,
Co każdy miał na sercu; nagany, pochwały
Strzelców i obławników, ogary, wystrzały
Wywoływano na plac; powstawała wrzawa,
Pan Tadeusz 221
Adam Mickiewicz
Miła uchu myśliwców jak druga obława.
Wiem, wiem, o co wam idzie: ta czarnych trosk chmura
Pono z Robakowego wzniosła się kaptura!
Wstydzicie się swych pudeł! Niech was wstyd nie pali,
Znałem myśliwych lepszych od was, a chybiali;
Trafiać, chybiać, poprawiać - to kolej strzelecka.
Ja sam, chociaż ze strzelbą włoczę się od dziecka,
Chybiałem; chybiał sławny ów strzelec Tułoszczyk,
Nawet nie zawsze trafiał pan Rejtan nieboszczyk.
O Rejtanie opowiem później. Co się tycze
Wypuszczenia z obławy, że oba panicze
Zwierzowi jak należy kroku nie dostali,
Choć mieli oszczep w ręku, tego nikt nie chwali
Ani gani: bo zmykać, mając naboj w rurze
Znaczyło po staremu: być tchórzem nad tchórze;
Toż wystrzelić na oślep (jak to robi wielu
nie było nawet odrobiny ciepła. Życzliwość i tolerancja - to było wszystko, co otrzymywałam w zamian za utrwalające się ciągle uczucie. Nie chciałam zdobywać Marcina, to było dobre na początku, dobre tak długo, dopóki mogło nazywać się żartem. Nie miałam w sobie nigdy cech zdobywcy, przeciwnie - zawsze sama chciałam być twierdzą! Mama była jak sejsmograf. Ilekroć Alusia lub ja przeżywałyśmy jakieś osobiste trzęsienie ziemi, skomplikowana aparatura mamy notowała to natychmiast. Nigdy nie robiłam tajemnicy z tego, że spotykam się z Marcinem częściej i chętniej niż ze swoją dawną paczką. Po pierwsze - nie miałam nic do ukrywania, po drugie - było to niemożliwe. Mama pozwalała nam spędzać czas zupełnie dowolnie, miało to być rekompensatą za dość rygorystyczny żywot, który kazała nam wieść w domu. Sama przedpołudnia spędzała na plaży razem z matką Miśki, po obiedzie chodziły na kawę, grywały w canastę z rodzicami Inez. A jednak mama miała oczy otwarte i zawsze świetnie wiedziała, gdzie podz
mując ciemność, posypywała ziemię popiołem. Ale zaraz mgły, które spętane dotąd ciemnością leżały nieruchomo na łąkach, podniosły się ku niskiemu niebu i wolno, zastępami białych dymów poczęły się rozchodzić po równinie. Raz po raz piały we wsi koguty. Im bliżej było świtu, tym rzadziej się odzywały, wreszcie nad samym ranem zamilkły. Wtedy zamilkła cisza, żaden głos nie przerywał milczenia, rzekłbyś, że to ostatni oddech ciemności położył się dokoła niemym znakiem. Dniało.
Ksiądz Siecheń nie spał tej nocy. Wrócił na plebanię tak samo niepostrzeżenie, jak przed godziną wyszedł. W domu była cisza. Ksienia spała mocno, pochrapywała. Z pokoju Michasia również dobiegał równy oddech. Nie zapalał światła. Ostatnim, jak mu się zdawało, wysiłkiem dowlókł się do łóżka, upadł na kolana i na klęczkach, skulony, z głową ukrytą w dłoniach modlił się żarliwie do samego rana. Zupełnie stracił świadomość czasu. Paliła go gorączka, wstrząsały dreszcze, ból w piersiach stawał się coraz ostrzejszy, ale n
|